Mandaryna zatańczyła najszybszy jive w historii „Tańca z Gwiazdami”. Omal nie upadła

26 października 2026

Mandaryna w „Tańcu z Gwiazdami”

Spis treści

W 8. odcinku 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zatańczyli jive, który dyrygent orkiestry Tomek Szymuś nazwał najszybszym w historii programu. Para dostała 36 punktów, choć w trakcie występu artystka straciła równowagę przy ławce ze scenografii i omal nie upadła.

Jak wypadł najszybszy jive w historii programu?

Jive kojarzy się z energią, ale tym razem para wyraźnie podkręciła tempo. Informację o rekordzie przekazał Tomek Szymuś, który dyryguje orkiestrą programu. Ocena tempa pochodzi więc od osoby odpowiedzialnej za muzykę w „Tańcu z Gwiazdami”.

Jurorzy docenili występ. Na łączną notę 36 punktów złożyło się między innymi 9 punktów od Iwony Pavlović, która tym razem oceniła parę wyżej niż Rafał Maserak. W tej edycji taka ocena waży więcej niż zwykle, bo jury od początku punktuje surowiej niż w poprzednich sezonach.

Przy takim tempie na skorygowanie błędu zostają ułamki sekund. Każda figura musi być wykonana pewnie, bo nie ma czasu, żeby ją poprawić w kolejnym takcie.

Groźny moment przy ławce

Scenografia nawiązywała do jesieni: na parkiecie leżały liście, a wśród nich ustawiono dużą ławkę. To właśnie przy niej Mandaryna, wchodząc w kolejną figurę, na moment straciła równowagę. Upadku udało się uniknąć, bo partner zdążył ją podtrzymać.

Duży element dekoracji na parkiecie to dla pary dodatkowe ograniczenie. Trzeba pamiętać o jego krawędziach i zostawić sobie margines na wyjście z figury. W szybkim tańcu ten margines kurczy się wyjątkowo mocno.

Artystka nie przerwała występu, błyskawicznie wróciła do kroków i dokończyła taniec z uśmiechem. Sytuacja nie umknęła jednak prowadzącym ani jurorom. Krzysztof Ibisz przyznał w programie, że przez krótką chwilę wszyscy dosłownie zastygli.

Co zobaczył Tomasz Wygoda?

Najbardziej techniczną uwagę miał Tomasz Wygoda. Juror wskazał, że od chwili zachwiania górna partia sylwetki artystki była wyraźnie bardziej spięta. Jego zdaniem Mandaryna musiała mocniej pracować rękami, żeby odzyskać pełną kontrolę nad ruchem.

To spostrzeżenie pokazuje, ile dzieje się w ciągu kilku sekund po zachwianiu. Ręce pomagają złapać balans, ale ich dodatkowa praca jest widoczna dla jurora, nawet jeśli widz przed telewizorem dostrzega przede wszystkim płynny powrót do choreografii.

Uczestniczka, o której się dyskutuje

Mandaryna od startu edycji należy do najczęściej komentowanych uczestniczek. Dużo emocji przyniósł odcinek rodzinny: Xavier, syn artystki, wyszedł wtedy na parkiet, a wokalnie występ wsparł na żywo Michał Wiśniewski w duecie z córką Etiennette.

Niedługo potem, podczas Disney Night, Marta i Krystian Rzymkiewicz zaryzykowali walca inspirowanego „Śpiącą Królewną”. Przez dużą część tej choreografii Mandaryna tańczyła z zamkniętymi oczami.

Jej noty bywały różne, ale para konsekwentnie stawia na emocje, rodzinne odniesienia i odważne pomysły sceniczne. Jive z 8. odcinka pokazał, że potrafi też przekonać jury dynamiką.

Ostatnia prosta 19. edycji

Obecna edycja wystartowała 6 września 2026 roku z udziałem 12 par. Iwona Pavlović, Rafał Maserak i Tomasz Wygoda mają w tym sezonie nową koleżankę przy stole jurorskim, Julię Wieniawę. Sezon liczy tym razem 12 odcinków, a do klasycznych tańców doszły świeże konkurencje i specjalne wyzwania.

Po ośmiu odcinkach stawka jest coraz mocniejsza, a w grze zostają pary, które zdążyły zbudować wokół siebie spore grono kibiców. Mandaryna i jej partner należą do tych, o których mówi się najwięcej.

Źródło:

[1]

https://www.kozaczek.pl/chwile-grozy-z-mandaryna-na-parkiecie-widzowie-tzg-wstrzymali-oddech/

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

mandaryna taniec z gwiazdami krystian rzymkiewicz tomasz wygoda

Udostępnij artykuł

Dariusz Walczak

Dariusz Walczak

Nazywam się Dariusz Walczak i od 15 lat zgłębiam fascynujący świat sztuki tańca, szczególnie flamenco. Moje zainteresowanie tą formą ekspresji zaczęło się wiele lat temu, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem występ utalentowanych tancerzy. Od tamtej pory stało się to moją pasją, a także sposobem na zrozumienie kulturowych korzeni i techniki tego pięknego tańca. W moich tekstach staram się przybliżyć czytelnikom zarówno techniczne aspekty flamenco, jak i sylwetki znanych tancerzy i ich wpływ na rozwój tej sztuki. Prowadzę rzetelne badania, porównuję różne źródła i upraszczam skomplikowane zagadnienia, aby dostarczyć informacje, które są zarówno zrozumiałe, jak i aktualne. Moim celem jest inspirowanie innych do odkrywania flamenco, a także pomaganie w zrozumieniu jego bogatej historii i różnorodności. Wierzę, że każdy może znaleźć w tym tańcu coś dla siebie, dlatego staram się przedstawiać temat w sposób przystępny i angażujący.

Napisz komentarz